Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mikroelementy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mikroelementy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Czy warto zażywać suplementy? Prawdy i mity


Suplementy to nie leki, mimo że wyglądają podobnie i można je kupić w aptece. Suplementy diety to składniki (np. wyciągi roślinne czy witaminy), które w naturalnej formie można znaleźć w żywności. Nie są one na tyle skoncentrowane, aby mogły leczyć. Mogą natomiast przynieść inne korzyści dla zdrowia, ale jest jeden warunek – muszą być mądrze stosowane.

Im więcej witamin i minerałów, tym lepiej – MIT

fot.: fitness.wp
Łykając różne tabletki możemy doprowadzić do stanu, w którym w naszym organizmie pojawi się nadmiar składników odżywczych. Może to być przyczyną pogorszenia naszego samopoczucia. Przykładowo – po przedawkowaniu witaminy A, D , K, a także żelaza istnieje ryzyko niewydolności nerek i wątroby, mogą pojawić się problemy ze skórą, zawroty głowy czy nudności.




Preparaty nie mogą zastąpić diety PRAWDA
fot.: gazeta.pl

Dla organizmu ludzkiego podstawowym źródłem substancji odżywczych powinny być pokarmy. Suplementy mogą stanowić jedynie uzupełnienie jadłospisu. Powinni sięgać po nie osoby ze szczególnymi potrzebami, a mianowicie: kobiety w ciąży, osoby narażone na silny stres, ciężko pracujące fizycznie, palacze tytoniu, wegetarianie i seniorzy.



Naturalne składniki są w pełni bezpieczne – MIT

Kiedy przyjmujemy dany preparat niezgodnie z potrzebami naszego organizmu, wbrew zaleceniom producenta, to może on nam zaszkodzić. Np. zbyt duże dawki dziurawca powodują przebarwienia skóry, a nadmiar żeń-szenia grozi problemami ze snem.


Preparaty wchodzą w interakcje z jedzeniem i lekami – PRAWDA


Należy stanowczo unikać pewnych połączeń. Oto niektóre z nich: 
fot: aw.pl

  • żelazo, magnez, wapń + antybiotyki;
  • potas + niektóre leki na nadciśnienie;
  • witamina K + leki przeciwzakrzepowe; 
  • witamina E + aspiryna;
  • dziurawiec, żeń-szeń + pigułki antykoncepcyjne;
  • magnez, żelazo + hormony tarczycy.





Najlepiej, kiedy w preparacie znajduje się 100 procent potrzebnej dawki – MIT

Suplementy nie muszą, a nawet nie powinny zawierać pełnej wymaganej przez organizm dawki składników odżywczych. Wystarczy, kiedy w tabletce znajdzie się ok. 70 procent potrzebnej ilości składników, ponieważ wielu z nich dostarcza już codzienna dieta.


Dzieci nie potrzebują suplementów - PRAWDA
fot.: ladiva.pl

Jeżeli karmimy nasze pociechy zgodnie z zasadami piramidy żywienia, to ich organizm otrzymuje wszystkie potrzebne składniki z pokarmów i suplementy diety są zbędne. Wyjątkiem może być tutaj sytuacja, kiedy brakuje świeżych warzyw i owoców (np. zimą), a dziecko jest chorowite. Wtedy warto podać dziecku preparaty z witaminami.


Musimy pamiętać, że suplementy nie są pierwszą rzeczą, po którą powinniśmy sięgać, mając na uwadze swoje zdrowie. Najpierw należy wybierać przede wszystkim zdrowe produkty spożywcze! Kilka tabletek to bowiem nie to samo, co danie bogate w witaminy i minerały. Zawsze wybierajmy więc zdrowe metody odżywiania, a dopiero potem zaś kierujmy swoje kroki ku półce z suplementami diety.

sobota, 8 grudnia 2012

Jakie właściwości ma aronia?

Piliście kiedyś sok z aronii? Nie? Cenicie zdrowe produkty spożywcze i domowe sposoby na chorobę? Warto zatem spróbować! Dlaczego? Już spieszę z odpowiedzią.

Owoce aronii są bogatym źródłem cennych pierwiastków. Zawierają antocyjany, a więc ciemne barwniki, które posiadają właściwości przeciwutleniające, hamujące procesy starzenia oraz zapobiegające chorobom nowotworowym i problemom z krążeniem. Aronia pomaga w usuwaniu złogów cholesterolu z żył, przez co powinny po nią sięgać osoby ze zbyt wysokim ciśnieniem oraz zmianami miażdżycowymi. Na tym lista jej zalet jednak się nie kończy. 
Fot: hubimg.com

Aronia także:

  • obniża ciśnienie krwi;
  • pomaga uwalniać organizm od toksyn;
  • wzmacnia ściany naczyń krwionośnych, przez co zapobiega ich pękaniu i żylakom;
  • przeciwdziała krwawieniu (np. z żołądka w przebiegu choroby wrzodowej);
  • łagodzi skutki różnego rodzaju promieniowania (np. od komputera czy telewizora);
  • zwiększa odporność na promieniowanie UV;
  • zmniejsza skutki uboczne radioterapii i chemioterapii;
  • łagodzi napięcie nerwowe oraz dolegliwości związane ze stresem;
  • pomaga w chorobach trzustki i wątroby;
  • uzupełnia niedobory witamin oraz mikroelementów.

Jeżeli więc chcecie w prosty sposób wspomóc swój organizm, sięgnijcie po aronię i jej przetwory. Może to być sok, konfitura czy nawet nalewka. Moc właściwości aronii pokazuje, że zdrowe metody nie muszą być skomplikowane i drogie. Aronia jest łatwo dostępna w naszym kraju, bowiem Polska to jeden z jej największych producentów na świecie. 


Przed sięgnięciem po sztuczne suplementy, warto znaleźć takie zdrowe produkty spożywcze, które będą stanowić ich naturalne odpowiedniki. Domowe sposoby na chorobę wcale nie muszą być gorsze od tych lansowanych przez farmaceutyczne koncerny. Cena i dostępność zachęca, a więc - dlaczego nie spróbować? 

piątek, 2 listopada 2012

Domowe sposoby na przeziębienie: herbata z malinami, miodem i cytryną

Sezon na przeziębienia oficjalnie uważam za otwarty. Jeżeli katar, kaszel, podwyższona temperatura, ból gardła i ogólne rozbicie dotyka i Ciebie, to właśnie z myślą o Tobie powstaje cykl artykułów o tym, jak domowymi sposobami zwalczyć te przykre dolegliwości. Już dzisiaj pierwszy sposób. Prosty, ogólnodostępny, a przy tym całkowicie naturalny. 

Herbata z malinami, miodem i cytryną


Fot: gazeta.pl


Taki napój działa nie tylko rozgrzewająco i kojąco. Maliny to bogate źródło witaminy A, E, C, K, witamin z grupy B, kwasu foliowego, potasu, żelaza, magnezu, a także pektyn i kwasów organicznych (oczyszczających organizm z toksyn), salicylanów (działających jak naturalna aspiryna), kwasu elagowego (przeciwutleniacza chroniącego przed nowotworami), antocyjanów (neutralizujących działanie wolnych rodników) oraz błonnika (regulującego pracę jelit i wspomagającego prawidłową przemianę materii). Ze względu na tak bogaty skład można wymieniać wiele zalet malin, jednak w kwestii przeziębienia najważniejsze jest to, że działają przeciwgorączkowo, przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, rozgrzewająco oraz napotnie i wzmacniają układ odpornościowy. Do herbaty najlepiej wykorzystać domową konfiturę, syrop lub sok z malin.

Miód zaś jest jednym z najstarszych środków leczniczych, znanym już od czasów starożytnych Greków czy Egipcjan (stosował go już sam Arystoteles!). Jego cudownym właściwościom spokojnie można by poświecić cały wpis. W świetle poruszanego tematu najistotniejsze jest jednak to, iż wykazuje działanie antybakteryjne, przeciwzapalne i wzmacnia organizm szeregiem witamin oraz minerałów, które ma w swoim składzie. Warto zastępować nim cukier, doceniając pracę pszczół (z cyklu ciekawostki: w ciągu całego swojego życia jedna pszczoła wytwarza zaledwie jedną łyżeczkę miodu). 

Co się tyczy cytryny, to większość osób kojarzy ją najprawdopodobniej z witaminą C. I słusznie (w 100 g cytryny jest jej 80 mg), choć wbrew pozorom więcej tej witaminy możemy znaleźć w natce pietruszki (130 mg/100 g), czarnej porzeczce (400-500 mg/100 g) czy owocach dzikiej róży (400-4000 mg/100 g). Mimo wszystko, oprócz witamin, również przy cytrynie kluczowe jest działanie antybakteryjne, przeciwzapalne i oczyszczające. 

Warto więc łączyć te trzy składniki. Co do herbaty, to najbardziej polecam zieloną. Jeżeli natomiast ktoś nie wyobraża sobie spożycia naparu z herbaty innej niż czarna, to należy pamiętać, żeby dodawać cytrynę dopiero po procesie zaparzenia, bowiem w połączeniu cytryny z herbacianym suszem dochodzi do uwolnienia cytrynianu glinu, który działa szkodliwie na nasz organizm (niektóre badania łączą go z przyczynianiem się do rozwoju choroby Alzheimera). Bardzo ważne jest też to, abyśmy dodawali wszystkie nasze cenne dodatki do herbaty (lub - jak kto woli - do samej wody) dopiero wtedy, gdy ta nieco się ostudzi. W tym wypadku wybieramy między porządnym rozgrzaniem a zachowaniem wszystkich właściwości leczniczych. Zawsze też można przyrządzić sobie dwa napary - gorący i chłodniejszy. Dobrego bowiem nigdy za wiele!

niedziela, 28 października 2012

Zamiast słodyczy

Zaryzykuję stwierdzenie, że wszystkie diety wymagają od nas ograniczenia, a najlepiej całkowitego zaprzestania, jedzenia słodyczy. Jest wiele osób, które nie wyobrażają sobie porannej kawy bez kilku kostek czekolady (rzadko kończy się na jednej) czy słodkiego ciastka. Z doświadczenia wiem, że trudno jest pozbyć się tego uciążliwego nawyku sięgania po „słodkości”.

Fot.: Wikipedia.
Dlaczego spożywanie słodyczy nie sprzyja naszemu zdrowiu, a ponadto utrudnia zachowanie upragnionej sylwetki? Przede wszystkim dlatego, że są one źródłem głównie cukrów prostych, dostarczających spore dawki energii. Zdrowa dieta powinna być natomiast oparta na prawidłowym zbilansowaniu pod kątem energii. Sięgając po słodycze, zwiększamy pobieranie energii bez uwzględniania niezbędnych do funkcjonowania składników pokarmowych. Zwłaszcza będąc na niskokalorycznej diecie, spożywane przez nas w ciągu dnia produkty muszą zawierać w sobie niezbędne elementy. Nie sugerujmy się zatem wyłącznie wartościami kalorycznymi. Mając do wyboru zdrowy, pełnowartościowy posiłek, który ma taką samą wartość kaloryczną, co pożądany przez nas "łakoć", bezwzględnie wybierajmy to pierwsze!

Większość z nas nie ma tak silnej woli, by z dnia na dzień zrezygnować z jedzenia słodkich przekąsek. Warto zatem na początek znaleźć jakiś substytut. Kiedy dopadnie nas ochota na słodycze, to najlepiej sięgać po owoce (świeże lub suszone), warzywa (np. marchewka), orzechy czy migdały.

Dla mnie najlepszym substytutem są zdecydowanie suszone owoce. Chyba ze względu na walory smakowe (są bardzo słodkie!). Warto przy tym dodać, że mają one dużą wartość kaloryczną w porównaniu chociażby ze świeżymi warzywami, ale mimo wszystko nie powinno ich zabraknąć w zbilansowanej diecie. Spożywanie suszonych owoców pozwala uzupełnić niedobory witamin i mikroelementów. Dodatkowo suszone owoce są bogatym źródłem błonnika – składnika zbawiennego dla poprawienia przemiany materii. Ponadto są bardzo sycące, dzięki czemu hamują głód. Najlepszymi, według mnie, "zastępnikami" słodyczy są suszone śliwki, morele, figi oraz daktyle.

Jeżeli już nie potrafisz obejść się bez czekolady, to sięgaj po te zawierające dużą ilość kakao (najlepiej 70% i więcej). Pamiętaj jednak, by nie przesadzać. Najlepiej zjedz tylko jedną kostkę! Jeżeli nie potrafisz poprzestać na tak małej ilości, kupuj słodycze w formie małych batoników lub miniaturowe wydania czekolad.