Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek eteryczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olejek eteryczny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 listopada 2012

Mięta - na kłopoty z trawieniem i nie tylko

Mięta to jedno za najpopularniejszych ziół w domowych apteczkach. Możemy się z nim spotkać na co dzień, nie zdając sobie sprawy z tego, że podobną okazję mieli także ludzie żyjący w starożytności. Zioło to wykorzystywane było bowiem już w Egipcie do balsamowania zwłok, sięgał po nie również m. in. Sokrates i Awicenna. 

mięta
fot.: m.ocdn.eu
Jednym z najpopularniejszych sposobów wykorzystania mięty jest przygotowanie naparu (łyżka mięty na szklankę wrzątku). Picie takiej herbatki ma wiele pozytywnych właściwości.

Mięta:

  • wspomaga trawienie i poprawia apetyt;
  • pomaga przy skurczach żołądka, chorobach wątroby i dróg żółciowych oraz kolce jelitowej;
  • ze względu na działanie rozkurczające łagodzi bóle menstruacyjne;
  • uspokaja, łagodząc zarazem migreny, nerwobóle i bezsenność;
  • wykazuje właściwości dezynfekujące, więc polecana jest jako płukanka przy nieżycie gardła i jamy ustnej;
  • używana jest do inhalacji przy nieżycie oskrzeli i gardła (więcej na temat inhalacji pisaliśmy w TYM artykule);
  • odświeża oddech, stąd jej szerokie zastosowanie w produkcji past do zębów czy gum do żucia.
Poza właściwościami leczniczymi, mięta w towarzystwie wody świetnie gasi pragnienie. Może być ona również z powodzeniem wykorzystywana w naszych eksperymentach kulinarnych, np. jako dodatek do sałatek owocowych, deserów, sosów, ryb czy nawet mięs. Potrawy z dodatkiem mięty zyskają nie tylko na wyglądzie, ale także smaku.

Warto dokonywać częstych zakupów mięty, ale również rozważyć jej samodzielną uprawę. Wystarczy bowiem doniczka, ziemia, roślina mięty i trochę dobrych chęci, potrzebnych do jej późniejszej pielęgnacji (której zresztą nie potrzebuje wiele, gdyż zabiegi pielęgnacyjne w tym przypadku ograniczają się do regularnego podlewania). Zyskujemy zaś świeże zioło, które możemy wykorzystać w wielu sytuacjach i odświeżającą mieszkanie swym zapachem ozdobę kuchennych parapetów.

środa, 7 listopada 2012

Domowe sposoby na przeziębienie: inhalacje

Przeziębienie wiąże się zazwyczaj z katarem i bólem gardła. O tym, jak przykre i nieprzyjemne są te dolegliwości, nie trzeba nikogo przekonywać. Dzisiaj przedstawię więc sposób, którego zastosowanie sprawi, że w dużej mierze zostaną one załagodzone. O czym mowa? O inhalacjach! 

Inhalacje

Inhalacje, najprościej rzecz ujmując, polegają na wdychaniu oparów jakiejś cieczy. Wszystko oczywiście w celach leczniczych. Choć metoda ta może kojarzyć się z poważniejszymi chorobami i profesjonalnym sprzętem medycznym, wcale nie oznacza to, iż nie może być stosowana przez amatorów w domowym zaciszu.

Na rynku dostępne są różne sprzęty do inhalacji, aczkolwiek na potrzeby osoby, która chce tym sposobem jedynie pomóc sobie w dolegliwościach spowodowanych przeziębieniem, nie są one potrzebne. Wystarczy skorzystać z techniki nazywanej powszechnie "parówką" (i w żadnym razie nie chodzi tutaj o wyrób mięsnopodobny). Co będzie nam potrzebne do jej przygotowania? Oto lista:

  • woda
  • garnek/czajnik
  • zioła i/lub olejek (krople) do inhalacji
  • duży ręcznik
  • ew. miska





Jak widać, nie są to rzeczy, których zdobycie mogłoby graniczyć z cudem. Na początku garnek lub czajnik musimy napełnić wodą i doprowadzić ją do wrzenia. Jeżeli korzystamy z garnka, to po zagotowaniu wody, wrzucamy do niego zioła (najlepiej, żeby - ze względu na swoje właściwości - znalazły się wśród nich szałwia, mięta i rumianek) i przykrywamy na ok. 8 minut. W przypadku chęci skorzystania z miski, sprawa wygląda podobnie, mianowicie - wkładamy do niej zioła i zalewamy ugotowaną uprzednio w czajniku wodą, po czym przykrywamy również na ok. 8 minut. Po tym czasie nasza mikstura jest gotowa. Warto dodać do niej również kilka kropel olejku/kropli do inhalacji (w aptekach i niektórych sklepach dostępne są gotowe mieszanki, bazujące głównie na olejku sosnowym). Taki olejek nie jest konieczny, ale swoją intensywnością na pewno wzmocni działanie "parówki", zaś w sytuacji, kiedy dysponujemy olejkiem, a nie posiadamy wspomnianych wcześniej ziół, sam olejek będzie wystarczający. Czas przygotowania płynu do inhalacji skróci się wtedy o ok. 8 minut, które były potrzebne do zaparzenia ziół (wystarczy bowiem wlać olejek do gorącej wody). 

inhalacja
fot.:natura.pl

Kiedy przygotowaliśmy już płyn, garnek lub miskę stawiamy na stoliku i szykujemy sobie wygodne siedzisko. Siadamy w taki sposób, aby nasza głowa znalazła się tuż nad naczyniem z parującą cieczą. Przykrywamy głowę ręcznikiem i przez ok. 10 minut, pobierając powietrze naprzemiennie nosem i ustami, wdychamy powstające opary.

Takie inhalacje wymagają małego nakładu czasu i pieniędzy, a pozwalają w naturalny sposób oczyścić nasze drogi oddechowe. Warto skorzystać z tej metody szczególnie wieczorem, tuż przed pójściem spać, bowiem gwarantuje to nam spokojną, przespaną noc, bez pobudek spowodowanych uporczywym katarem.