Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odpoczynek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odpoczynek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Domowe sposoby na kaca


Wiadomo, że umiar jest w życiu (i na naszym blogu) najważniejszy. Ale czasem zdarza się nam wszystkim przesadzenie. Jako że dla wielu osób sylwestrowa noc to idealna okazja do przesady z alkoholem, postanowiliśmy opublikować listę dobrych i sprawdzonych, domowych sposobów na kaca.
 

fot.: life123.com
Samo słowo "kac" wywodzi się z języka niemieckiego (Katzenjammer) i oznacza między innymi złe samopoczucie, ból głowy, odwodnienie organizmu, nadwrażliwość na bodźce. W związku z wieloaspektowością kaca warto zastosować kilka metod, a nie jedną.
 
 1. Śniadanie
W tym wypadku to niezbędny element walki z kacem. Powinniśmy dostarczyć organizmowi podstawowe składniki, które zostały "wypłukane" przez alkohol. Należy zatem uzupełnić brak białka, magnezu, potasu i witamin. Dobrym przykładem takiego śniadania jest stara, dobra jajecznica z pieczywem i herbatą. Na drugie śniadanie warto zjeść cytrusa. Powinno się unikać kawy, która wypłukuje magnez i podwyższa i tak wysokie już ciśnienie.

2. Prysznic/kąpiel

Do higieny w dzisiejszych czasach namawiać nie trzeba, ale warto dodać, że lepszy od kąpieli byłby prysznic i to niekoniecznie z ciepłą wodą. Nie musimy od razu polewać się lodowatą wodą. Ale niech w najgorszym wypadku będzie letnia.

3. Cytrusy

Witamina C jest pomocna podczas stawiania nas na nogi. W związku z tym warto po śniadaniu zjeść owoc cytrusowy, np. pomarańczę, mandarynkę lub grejpfruta. Poza witaminą C, taki owoc doskonale orzeźwia i daje nam miłe poczucie świeżości, które jest niezbędne w takiej sytuacji.
 
4. Sok pomidorowy
fot.: slimeo.pl
Napój ten prócz wartościowego likopenu przyspiesza metabolizm, a zatem sprawia, że alkohol szybciej opuszcza nasz organizm. Warto połączyć to ze spacerem lub lekką aktywnością fizyczną. Na kaca nie zawsze najlepsza jest praca - rozszerzanie naczyń krwionośnych i zwiększenie ciśnienia potęgują ból głowy i pogarszają nasze samopoczucie. Nie można więc przesadzać.
 
5. Sen
Najlepszy, naturalny lek na kaca. Wiele osób stara się go po prostu przespać. Nie każdemu się to udaje, ale warto spróbować. Gorzej, jeśli mamy jakieś obowiązki, ale Nowy Rok powinien być dniem przeznaczonym na słodkie lenistwo i dochodzenie do siebie.
  
Poza tym, jeśli już mamy pić alkohol, to warto przedtem zjeść np. rosół a w trakcie picia spożywać dużą ilość płynów i nie mieszać alkoholi. Niektórzy polecają tuż przed pójściem spać spożyć dużą ilość wody, która ma zapobiec odwodnieniu. Tak czy owak, życzymy Wam, Drodzy Czytelnicy, miłego Sylwestra oraz zdrowego Nowego Roku! Oraz apelujemy - pijcie z umiarem.

niedziela, 28 listopada 2010

Nie idź tą drogą!

- Spałem dzisiaj trzy godziny. Czwarty dzień z rzędu. Wyobrażasz to sobie? Ledwo trzymam się na nogach. Prezentacja, raport, sprawozdanie... Zawsze jest coś do zrobienia. Nawet wtedy, gdy uda mi się znaleźć chwilę na odpoczynek, nie potrafię w pełni zrelaksować się, bo moja głowa zaprzątnięta jest tym wszystkim, co w najbliższym czasie muszę jeszcze zrobić. Chodzę rozdrażniony i każdy drobiazg mnie denerwuje. Nie potrafię cieszyć się z małych rzeczy. Wszystko wydaje mi się bez sensu.

Znasz tę historię? Przypomina Ci słowa znajomego? A może sam chętnie byś się pod nią podpisał? Świat pędzi. Pędzą autobusy, tramwaje, samochody. Pędzą też ludzie. Coraz częściej nie rozpoznajemy znanych nam twarzy, przechodzimy obojętnie obok kogoś znajomego. Uważamy, iż wszystko musimy robić szybciej, lepiej i wydajniej. Chodzimy na dodatkowe zajęcia, poszerzamy swoje kwalifikacje zawodowe. W szkole, na uczelni, czy też w pracy staramy się być najlepsi. Jesteśmy zorientowani na osiągnięcie wyznaczonych celów i pragniemy wieńczącego je sukcesu. Mniej uwagi przywiązujemy do tego jak jemy, co pijemy, ile śpimy. Bagatelizujemy sygnały, które wysyła nam nasz organizm.

Czy to dobra droga? Owszem, najlepsza. To najlepsza droga do depresji, zawału, anemii, nadwagi i wielu innych, jakże przyjemnych, przypadłości. Przy okazji, w ramach bonusu, możemy stracić przyjaciół, zaniedbać rodzinę i zarobić więcej pieniędzy. Je zaś, zapewne z dziką rozkoszą, wydamy na porady psychoanalityka, kolejną butelkę alkoholu, w którym zatopimy swoje zmartwienia i na najnowszej generacji leki antydepresyjne, odbierające rzeczywistości ferię zbyt ostrych barw. To, niewątpliwie, ciekawa perspektywa, lecz gdyby jednak nie skusiły Cię wspomniane atrakcje, apeluję – nie idź tą drogą!

Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl, czego tak naprawdę oczekujesz od życia. Nie wiesz? To nic. Pomyśl w takim razie o tym, czego na pewno nie chcesz. Są tam choroby? Jest samotność? Świetnie! Najwyższy czas wziąć własny los w swoje ręce.

Zamiast spędzać kolejny wieczór przed telewizorem lub nad papierami, wyjdź gdzieś ze znajomymi. Może osoba, z która dzielisz biuro i którą to zwykłeś nazywać rudą małpą, prywatnie jest zupełnie inną kobietą.
Korespondujesz z kimś przez Internet? Może już czas na spotkanie w realnym świecie? Pamiętaj, że w wirtualnej rzeczywistości nigdy nie zbuduje się pełnej więzi.

Miałeś ciężki dzień? Wyłącz komórkę, weź gorącą kąpiel, włącz ulubioną płytę lub optymistyczny film. Pomyśl, że jutro nadejdzie nowy dzień, a wraz z nim tysiące nowych możliwości.

fot: meh.

Zmianę swojego życia zacznij od rzeczy drobnych, np. wstań kilka minut wcześniej, żebyś prócz wypicia kubka kawy zdążył jeszcze przygotować i spożyć pełnowartościowe śniadanie. Po drodze do pracy uśmiechnij się do kogoś nieznajomego. Da to zarówno drugiej osobie, jak i Tobie dużą dawkę pozytywnej energii. Stopniowo możesz wprowadzać coraz więcej zmian. Kurs tańca? Poranny jogging? Rezygnacja z nadgodzin? Modyfikacja jadłospisu?

Czasami wymiana drobnej, pozornie nic nieznaczącej części, sprawia, iż wielkie urządzenie zaczyna działać znacznie efektywniej. Podobnie zmiana codziennych nawyków może przynieść ogromny sukces w postaci lepszej kondycji naszego organizmu – zarówno psychicznej, jak i fizycznej. Wystarczy tylko chcieć.